27 maja 2018

Mexica


Ojczyzną konia jest Ameryka. Dzięki przesmykowi, zalanemu później przez morze, zwierzęta te zawędrowały do Azji i Europy. U schyłku ostatniej epoki lodowcowej z nieznanych przyczyn wyginęła spora część amerykańskiej fauny. Jedna z hipotez mówi o kataklizmie. A gdyby miał on miejsce nie w Ameryce a w Eurazji…



Uderzeniem długiego obsydianowego noża Tenoch otworzył pierś leżącego na ofiarnym kamieniu wojownika, jednym wprawnym ruchem wyciął serce i ciągle pulsujące wrzucił do kamiennej misy.
Przyprowadzono następnego jeńca, który nawet nie starał się ukryć przerażenia. Tuż przy ołtarzu wyrwał się sługom kapłana. Jak oszalałe zwierzę, rzucił się na oślep w stronę, gdzie stał tron Itzcoatla w otoczeniu przybocznej straży. Momentalnie kilka oszczepów ze świstem wbiło się w ciało uciekiniera. Jeden przeszył na wylot szyję. Jeniec bezwładnie opadł na kolana i charcząc zwalił się na ziemię.

20 maja 2018

"Morderstwo w Miłowie" - fragment


Siedzieli w znacznym oddaleniu od ulicy Głogowskiej, dosyć o tej porze ruchliwej. Gwar rozmów i śmiechy kawiarnianych gości niemal zagłuszały zgrzytliwy odgłos przejeżdżających tramwajów, turkot dorożek i metaliczny odgłos uderzających o bruk końskich kopyt. Czasem przedarł się ostry dźwięk klaksonu.
Sam uświadomiła sobie, że prawie nie słychać tu świergotu ptaków. Przyzwyczaiła się do niego w Miłowie. Towarzyszył jej, gdy tylko wyszła ma werandę.
Janusz doszedł do wniosku, że siostrzenica bardzo się ostatnio zmieniła. Wydawała się dojrzalsza. Niewiele zostało już w niej z żywiołowej i trzpiotowatej dziewczyny. Nie było w tym nic dziwnego. Trudno, aby tragiczne wydarzenia nie zostawiły śladu u tak wrażliwej osoby.
Ale dostrzegł jeszcze inne zmiany. Barwa seledynowej sukni z krepdeszynu doskonale
współgrała z kolorem włosów, które lśniącą falą wymykały się spod ronda jasnego kapelusza. Zauważył, że siedzący przy sąsiednim stoliku dwaj młodzieńcy co chwila rzucali w jej kierunku ukradkowe spojrzenia.

31 marca 2018

"Bestia" - fragment retro kryminału


Po południu wybrał się do gospodyni Liwczyców - Teresy Chaberskiej.
- Jest inteligentna, chociaż nieco pretensjonalna - powiedziała o niej Gabi. - Twierdzi, że pochodzi z rodziny szlacheckiej. Nie wiem, czy to prawda, ale na pewno odebrała staranne wychowanie.
- Nie będzie się bała mówić?
- Raczej nie. Zwierzyła mi się, że wkrótce zamieszka w Poznaniu.
Przewidywania Gabi sprawdziły się. Teresa chętnie przyjęła Darskiego. Poczęstowała go kruchymi ciasteczkami i wyborną kawą, podaną w gustownych filiżankach.
- Miśnieńska porcelana - pochwaliła się i dodała z westchnieniem. - Tylko tyle zostało z rodzinnego majątku.

10 lutego 2018

Sztuczna macica i równouprawnienie

W Polsce po raz kolejny rozgorzało aborcyjne bicie piany, które i tak niczego w przedmiotowej sprawie nie zmieni. Status prawny jest najmniej ważny przy podejmowaniu decyzji o losach niechcianej ciąży.
Prawo do legalnej i bezpiecznej aborcji związane jest z kwestią równouprawnienia. Trudno jednak mówić o równouprawnieniu w dziedzinie prokreacji. To kobiety zachodzą w ciążę i rodzą, ale dzięki coraz skuteczniejszej antykoncepcji ich życie nie jest już zdeterminowane biologią.
Ubolewających nad tym faktem konserwatystów czeka niebawem wielki wstrząs. Jak zwykle,  powodów do niego dostarczy postęp naukowo-techniczny.
Od jakiegoś czasu trwają prace nad stworzeniem sztucznej macicy, w której możliwy będzie rozwój już od zarodka. Zarodek prawdopodobnie powstanie w wyniku zabiegu In vitro, więc cały proces odbędzie się poza organizmem kobiety. Pamiętajmy, że współczesna medycyna nie zapewnia kobietom pełnego bezpieczeństwa. Nawet w wysoko rozwiniętych krajach dochodzi do zgonów podczas ciąży i porodu. 



Zapewne na początku zastosowanie urządzenia ograniczone zostanie do niektórych tylko sytuacji, na przykład w przypadku ciąży pozamacicznej lub zagrożenia zdrowia czy życia  matki.
Oczywiście nieunikniona jest ideologiczna wrzawa, która towarzyszyła niemal każdemu ludzkiemu wynalazkowi. Dla nawiedzonych konserwatystów szczególnie bolesne były i są zmiany dotyczące kobiet. Polkom nawet teraz, w XXI wieku odmawia się znieczulenia okołoporodowego, chociaż ordynowano je już w czasach królowej Wiktorii.

19 stycznia 2018

"Afrodyta" - opowiadanie - kryminał SF

Rok 2095. Detektyw Wera Daber prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa właścicielki luksusowej agencji towarzyskiej, w której zatrudnione są androidy.


Zbliżał się koniec marca, ale śniegowo-deszczowa mżawka nie pozwalała zapomnieć o zimie.
Wera wbiegła do holu swojego wieżowca. Czuła, jak fala gorąca uderza do wysmaganej zimnymi podmuchami twarzy.
Poleciła, by komputer pokazał oferty biura podróży, z którego usług zazwyczaj korzystała. Drgnęła, gdy dźwięk komunikatora przerwał jej to miłe zajęcie. Na wyświetlaczu zobaczyła recepcjonistę z biura. 


- Pilna wiadomość – rozległ się metaliczny głos androida. – Detektyw Daber zgłosi się do inspektora Wolskiego.
Pomyślała ze złością, że nie miał odwagi zadzwonić osobiście. Z drugiej strony trochę rozpierała ją ciekawość. Wiedziała, że nie zawracałby jej głowy z błahej przyczyny.
Szybko ubrała się i z tarasu przywołała starlinga.